Pod Lodem

De Ols

9 views

... a rany ziemi li?e wiatr,
skruszone ko?ci pie?ci ?nieg.
Milczeniem gwiazd wskro? duszy patrzy lód,
poprzez cia? przezroczyst? ?mier?
Wiatr li?e twoje rany,
?wiat wraca do swego ?ona.
Drobiny cia? umar?ych
w ziemi ogromnym ciele.
Lód patrzy spojrzeniem zwierz?cia.
Ten ból b?dzie z tob? do ko?ca,
a? sko?czy si? ?wiat, a? zamknie si? czas,
wygasi noc piece s?o?ca.
To koniec ?wiata, to koniec nas
i zst?pi ciemno?? w ?rodku dnia.
To koniec ?wiata, zastyga martwy czas
zima niebo otworzy?a – nieme usta gwiazd.
Ziemia wiedzie ?ycie w bezruch wód,
w prapocz?tku up?ynniony stan,
zmenia je w zarodki przysz?ych snów,
poch?on??a nas by pocz?? nowy ?wiat.
Lód nad nami - nieba martwy wzrok.
Do?em – woda, rozpuszczenie form.
Znany ?wiat upadnie martwy w ni?
i na zawsze ju? pod lodem b?dzie spa?.
Samotno?? bez dna,
ta zimie z?o?ona ofiara.
Na wargach - pustki smak,
smak w ciszy wiecznotrwania.
Nieme niebo, gdy kona
lituje si? ?niegu gwiazd?.
Wszech?wiat odchodzi w cisz?,
nieruchom? doskona?o??.
To koniec ?wiata, to koniec nas
i zst?pi ciemno?? w ?rodku dnia.
To koniec ?wiata, zastyga martwy czas.
Ga?nie w pustym nieba oku odchodz?cy blask.

Lód nad tob? - nieba martwy wzrok,
do?em woda, rozpuszczenie form.
Tak?e ty upadniesz martwy w ni?
i na zawsze ju? pod lodem b?dziesz spa?.

Odchodz?cy cicho w bezruch wód,
w prapocz?tku up?ynniony stan.
Poch?on??y ci?, by pocz?? znów,
gdy na zawsze ju? pod lodem b?dziesz spa?.

"Lat kilka umieraj?cy twój cie? b?dzie ko?ysa? si? nad mogi??,
niby ostu nasienie zaczepione o w?asny promyk.
Lata przemin? cicho w s?otach i pogodach,
w s?odkiej melodii, która si? nazywa „wszystko mija”.
B?dziesz patrzy? niezamykaj?cymi si? oczyma spod rosochatej wierzbiny-
B?dziesz pali? si? na grobie b??kitnym ?wiate?kiem w ka?d? noc zaduszn?-
mimo ulew?, wichur? zawiej? –
A potem razu pewnego – wiosna dmuchnie –
i ulecisz wolny."
[Józef Czechowicz „O ?mierci”]

Buscando vídeo oficial...