Legendy Slad

De Radogost

15 views

W?druj?c poln? drog? us?ysza?em trzepot skrzyde?
Zdziwiony spojrza?em ku niebu
Nie dostrzeg?em nic tylko promie? s?o?ca
Przedzieraj?cy si? przez chmury beskidzkiego nieba

Po?ród borów, kniei I potoków
Podró?uj?c dolinami ?niegu
Wypatrywa?em ci?gle jego tropów
I z pyska b?yskaj?cej skry

Ujrza?em popio?u kr?g I jaskinie
Odorem siarki me nozdrza przepe?nione
Od tysi?cy lat to samo przeznaczenie
Moje serce strachem wype?nione

W tych beskidzkich lasach
Po?ród górskich groni
Wci?? ?yje stwór wykl?ty
Nie obj?ty granicami
Nawet bystre ludzkie oko
Majestatu nie spostrze?e
Gdy? on lata tak wysoko
Pozostaj?c w naszej wierze

W ciemno?ci ?ypi? szmaragdowe oczy
I ognia b?ysk
I ryk pot??ny kruszy m?stwo wszelkie
Zwiastuje czas rozlewu krwi

W tych beskidzkich lasach
Po?ród górskich groni
Wci?? ?yje stwór wykl?ty
Nie obj?ty granicami
Nawet bystre ludzkie oko
Majestatu nie spostrze?e
Gdy? on lata tak wysoko
Pozostaj?c w naszej wierze

Bestia swój honor posiada
?Ycie swe chroni, oprawców zjada
Ja wi?c ruszam w swoj? drog?
By z górskich szczytów ogl?da? jego lot

Buscando vídeo oficial...